Stres... co z nim zrobić?

Budzisz się rano po kiepsko przespanej nocy, chciałbyś przykryć głowię poduszką i uciec jak najdalej od czekającego Cię dnia…

Musisz jednak wstać przezwyciężając nadal zmęczone ciało i umysł…

Pijąc poranną kawę w napięciu sprawdzasz kalendarz, przeglądasz firmowe dokumenty potrzebne na pierwsze spotkanie…

Jadąc do pracy słuchasz informacji (kryzys, pożar, wypadek, itp.) twoje mięśnie karku i ramion napinają się, wstrzymujesz oddech, z ciężkim westchnieniem wypuszczasz powietrze…

Niestety – nie mamy zbyt dużego wpływu, co dzieje się w naszym otoczeniu makro. Mamy i musimy mieć wpływ na to, co dzieje się w naszym wnętrzu, by zachować równowagę i móc efektywnie funkcjonować we współczesnym świecie.

To, jak reagujemy na sytuację stresową jest dziedzictwem prehistorii. Choć z jaskiń wyszliśmy już dawno, nasze organizmy reagują dokładnie tak samo. W sytuacji stresowej organizm przewiduje trzy możliwe reakcje: walka, ucieczka lub zastygnięcie w bezruchu. Nie zdajemy sobie sprawy, co dzieje się w nas na poziomie konkretnych układów:

  • układ oddechowy: następuje przyśpieszenie oddechu by więcej tlenu docierało do krwi,
  • układ krwionośny: wzrasta ciśnienie krwi i jej krzepliwość, krew dostarcza więcej paliwa (tlen, glukoza, kwasy tłuszczowe) do mięśni,
  • układ mięśniowy: zwiększenie dokrwienia i napięcia,
  • układ pokarmowy: wstrzymanie trawienia, zatrzymanie łaknienia,
  • układ nerwowy: pod wypływem sygnałów płynących z podwzgórza zwiększa się wydzielanie adrenaliny i noradrenaliny, dochodzi do zwiększenia szybkości reakcji, spada wrażliwość na ból, wyostrzają się zmysły, pojawiają się intensywne emocje.

W dawnych czasach takie reakcje były konieczne, aby przygotować organizm na wysiłek fizyczny związany z ochroną życia. Wysiłek fizyczny powodował zaś wydatek energetyczny i „rozpuszczenie” hormonów stresu. Sprzyjało to powrotowi organizmu do stanu równowagi.

A dziś? Czy stresory życia codziennego nasz organizm reaguje podobnie, ale otrzymuje od nas zupełnie inną odpowiedź – łykamy tabletkę czy dusimy w sobie emocje – bo przecież nie możemy fizycznie zareagować na naszego „wrednego szefa”. Ma to swoje konsekwencje, do tych najbardziej powszednich zaliczymy utratę energii, zmęczenie psychiczne i fizyczne, trudności w podejmowaniu decyzji, planowaniu, stawianiu priorytetów, pragnieniu uniknięcia kryzysu lub ucieczki przed nim, brak skupienia na rzeczywistości i ucieczka w emocje, ignorowanie potrzeb ciała (za ciężka praca, bez wypoczynku i jedzenia), niewydajne działania, bez planowania, podejmowanie niepotrzebnego ryzyka, wzrost pobudzenia emocjonalnego.

W aspekcie indywidualnym brak „rozładowania” stresu i naładowania akumulatorów będzie powodował: zaburzenia pamięci i koncentracji uwagi, osłabienie układu odpornościowego, nadciśnienie, niewydolność mięśnia sercowego, dolegliwości pokarmowe i wrzody żołądka, problemy ze skórą, trudności w życiu osobistym , zaburzenia seksualne, choroby psychosomatyczne.
Wpłynie to także na organizację, w której funkcjonuje pracownik – prawdopodobnym jest wzrost ilości popełnianych błędów, spadek elastyczności i kreatywności pracowników, nasilenie się ilości konfliktów firmie, wzrost absencji chorobowych, utrata doświadczonych pracowników, a także utrata klientów.

Co należy zrobić? Stara prawda mówi, iż lepiej (taniej) zapobiegać, niż leczyć.
W aspekcie indywidualnym konieczna jest elementarna dbałość o zdrowie, w tym odpowiednią długość snu, regularne zmniejszanie napięcia poprzez ruch, muzykę, spotkania z wartościowymi dla nas ludźmi, pielęgnowanie poczucia humoru. budowanie indywidualnej odporności, uczenie się akceptowania zmian.

W aspekcie korporacyjnym będą to doskonalenie kultury zarządzania, dbanie o czytelne zakresy obowiązków, budowanie przyjaznej atmosfery, w której swobodny jest przepływ informacji zwrotnej, ograniczanie niepotrzebnej biurokracji, dbanie o pracę zespołową, organizowanie warsztatów antystresowych, szkoleń i integracji.
A najlepiej zrobić to z doświadczonymi specjalistami – dlatego też serdecznie zapraszamy :)

Opublikowano: 2012-09-3
Tagi: doradztwo, kurs, szkolenia, rozwój osobisty
Kategorie: Szkolenia




Poznaj nas


Bartbo Sp. z o.o.
Butryny 100
10-687 Olsztyn
tel. 89 513 32 82
bartbo@bartbo.pl

Biuro pracuje od poniedziałku do piątku w godz. 08:00-18:00