Bawimy się! - To umiemy robić :)

impreza-instruktorow-2017-zbiorowka

Tak, to prawda! Jesteśmy trochę jak plemię. Łączą nas wspólne symbole i rytuały. Mamy swoje terytorium, choć lubimy podróżować w stronę dalekich krain. Mamy wodza i starszyznę. Mamy wreszcie, własne okazje do tego aby świętować.

Poznaj plemię Bartbowców! (Czytać głosem Krystyny Czubówny :) )

Na styku wiosny i lata.

Pod koniec czerwca w obozie Bartbowców zagościł długo wyczekiwany spokój. Najdzielniejsi wojownicy powrócili z dalekich wypraw, z których przywieźli skarby - nowe doświadczenia w eventowej pracy. Starszyzna rozpoczęła już planowanie kolejnych podbojów. Jesienią zastępy odziane na zielono, znowu wyruszą w świat. Jednak na razie będą świętować. Jak co roku, gdy słońce chowa się płytko pod horyzontem, a noce są krótkie niczym numer alarmowy, wszyscy biorą udział w wyjątkowej uroczystości. To ważny wieczór zarówno dla tych, którzy dopiero dołączyli do plemienia, jak i dla tych, którzy są w nim od wielu sezonów. Gdy zmierzch rozlewał się na okolicę, członkowie plemienia przybywali na spotkanie.

Hołdy.

Jak nakazuje tradycja, tłum zgromadzony w miejscu biesiad, przywitał wódz wraz z małżonką. Dołączyła do nich również starszyzna. Dziękując za wspólny wysiłek, włożony w podnoszenie poziomu wspólnego dobrobytu, wódz nie szczędził ciepłych słów. Były też deklaracje, zapewnienia i plany na najbliższe miesiące. A trzeba przyznać, że przyszłość Bartbowców maluje się w jasnych barwach. Poznały ich już inne plemiona na wschodzie i na zachodzie, a także na północy i południu. Wciąż zdobywają nowe tereny i rosną w siłę.

Inicjacja.

Są coraz liczniejsi. Każdej wiosny i lata, dołączają do nich kolejni młodzi i rządni przygód. Mowa o silnych wojownikach sprytnych jak Kuna, lecz także o amazonkach pięknych jak poranek. To była ich niezapomniana noc. Poprzez rytuał przejścia, porzucili swoje dotychczasowe życie i stali się najprawdziwszymi Bartbowcami. Teraz, niezależnie od tego, gdzie rzuci ich los, będą sławić swoje plemię i jego zielone barwy. Niektórzy są już zaprawieni w bojach, inni dopiero wstąpili na ciekawą i pełną wyzwań ścieżkę. Jedni i drudzy z podziwem spoglądali jednak, na największe sławy plemienia.

Najdzielniejsi z dzielnych.

To spośród nich, pełnoprawni Bartbowcy wybierają co roku największego, najlepszego i najfajniejszego. Tego lata miano to będzie nosił z godnością Pietrek, zwany „Piniem”. Konkurencję jak zwykle miał bardzo silną, bo wśród doświadczonych wojowników plemienia nie brakuje mężów silnych, odważnych i walecznych. A każdy marzy o zdobyciu tego szlachetnego tytułu.

Biesiada.

Po uroczystych przemówieniach i podziękowaniach rozpoczęły się rytualne tańce. To jak zawsze, najbardziej wyczekiwana część wieczoru. Trzeba bowiem podkreślić, że Bartbowcy ukochali dobrą zabawę w swoim towarzystwie ponad wszystko, i są w tym prawdziwymi mistrzami.

Teraz chyba już wiecie.

Nikt nie bawi się lepiej, niż specjaliści od organizowania firmowej zabawy! Nie wierzysz? Dołącz do nas, albo zaproś nas do organizacji swojej imprezy integracyjnej :)

Opublikowano: 2017-07-20
Tagi: team building, event
Kategorie: Aktualności




Poznaj nas


Bartbo Sp. z o.o.
Butryny 100
10-687 Olsztyn
tel. 89 513 32 82
bartbo@bartbo.pl

Biuro pracuje od poniedziałku do piątku w godz. 08:00-18:00